LIKE ME ON FACEBOOK!

Follow by E-mail

Translate this blog:

piątek

#373: Eric W.







Tym razem coś innego, sesja na której byłam dodatkowym fotografem, do tego z męskim modelem - czyli kolega z pracy Eric w stylizacji od (megazdolnej) Beaty Sodoś w klimatycznych wnętrzach naszego Muzeum Lniarstwa w Żyrardowie. Jak zwykle nie wiem co pisać, mam więc nadzieję, że zdjęcia mówią same za siebie :) No i standardowo będę wdzięczna za wasze opinie pod postem :) ENJOY!






sobota

#332: POLA - zapowiedz



Dziś miałam przyjemność fotografować dwuletnią Polę Laskowską, kochana księżniczka ♥
Rośnie nam młoda modelka iii wcale nie dziwię się, że agencja się nią zainteresowała (a ja dzięki temu miałam okazję zrobić jej kilka zdjęć do jej pierwszego portfolio:)).
Zostawiam Was więc z taką szybką zapowiedzią z sesji z przeuroczą Polą:






czwartek

#331: Sandra&Emilia - zapowiedz.




     W kooońcu udało nam się z Sandrą wczoraj wieczorem spiknąć na tą sesję, bo akurat jak miałyśmy iść w grudniu to te najgorsze mrozy przyszły i śnieg spadł, a nam zależało na tym by móc się rozebrać i pozować w sweterku który użyczyłam Sandrze z własnej szafy :) W ostatniej chwili dołączyła do nas Emilia (dla której na szczęście udało mi się znaleźć podobny sweter co Sandrze), pożyczyłyśmy kilka zimnych ogni (które niestety słabo się paliły no i jednak zabrakło nam kilku sztuk), dziewczyny pomalowały się nawzajem i po 20:00 spotkałyśmy się na Pl. Jana Pawła II, gdzie miałyśmy nadzieje zastać jeszcze ozdoby świąteczne ;-)
     To tylko mała zapowiedź, (bo robiłam RAW'y), więcej zdjęć już wkrótce, a tymczasem ENJOY ♥




sobota

#328: las, śnieg i S.




Nie ma to jak umówić się z modelem na sesję, przytachać ze sobą wszystko w "torbie sesyjnej" po czym po dotarciu na miejsce dowiedzieć się że... jednak on nie ma weny i jest mu zimno, dlatego wolałby te zdjęcia zrobić w cieplejszy dzień. Okay, zgodziłam się, bo co mogłam w tamtej chwili innego zrobić? Przecież nie przywiążę nikogo do drzewa i nie zrobię na siłę zdjęć... Dlatego z całej tej "sesji" mam tylko jedno zdjęcie na którym Szermi robi to co przez większość spotkania - pstryka zdjęcia swoim telefonem. (Choć było ich kilka więcej ale Łukasz oglądając je skasował zanim się spostrzegłam..) Dlatego też zrobiłam kilka zdjęć lasu (choć też takich pstrykaczy na szybko, co by mocno nie mrozić aparatu), żeby całe to wyjście nie było całkiem "stracone" (choć rozmawiało się miło).
Dlatego też liczę że niedługo przyjdzie ta wiosna, cieplejsze dni i wtedy uda nam się spotkać już na sesję ze zdjęciami a nie samą rozmową ;)