LIKE ME ON FACEBOOK!

Translate this blog:

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografia plenerowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografia plenerowa. Pokaż wszystkie posty

czwartek

#331: Sandra&Emilia - zapowiedz.




     W kooońcu udało nam się z Sandrą wczoraj wieczorem spiknąć na tą sesję, bo akurat jak miałyśmy iść w grudniu to te najgorsze mrozy przyszły i śnieg spadł, a nam zależało na tym by móc się rozebrać i pozować w sweterku który użyczyłam Sandrze z własnej szafy :) W ostatniej chwili dołączyła do nas Emilia (dla której na szczęście udało mi się znaleźć podobny sweter co Sandrze), pożyczyłyśmy kilka zimnych ogni (które niestety słabo się paliły no i jednak zabrakło nam kilku sztuk), dziewczyny pomalowały się nawzajem i po 20:00 spotkałyśmy się na Pl. Jana Pawła II, gdzie miałyśmy nadzieje zastać jeszcze ozdoby świąteczne ;-)
     To tylko mała zapowiedź, (bo robiłam RAW'y), więcej zdjęć już wkrótce, a tymczasem ENJOY ♥




sobota

#328: las, śnieg i S.




Nie ma to jak umówić się z modelem na sesję, przytachać ze sobą wszystko w "torbie sesyjnej" po czym po dotarciu na miejsce dowiedzieć się że... jednak on nie ma weny i jest mu zimno, dlatego wolałby te zdjęcia zrobić w cieplejszy dzień. Okay, zgodziłam się, bo co mogłam w tamtej chwili innego zrobić? Przecież nie przywiążę nikogo do drzewa i nie zrobię na siłę zdjęć... Dlatego z całej tej "sesji" mam tylko jedno zdjęcie na którym Szermi robi to co przez większość spotkania - pstryka zdjęcia swoim telefonem. (Choć było ich kilka więcej ale Łukasz oglądając je skasował zanim się spostrzegłam..) Dlatego też zrobiłam kilka zdjęć lasu (choć też takich pstrykaczy na szybko, co by mocno nie mrozić aparatu), żeby całe to wyjście nie było całkiem "stracone" (choć rozmawiało się miło).
Dlatego też liczę że niedługo przyjdzie ta wiosna, cieplejsze dni i wtedy uda nam się spotkać już na sesję ze zdjęciami a nie samą rozmową ;)





środa

#305: sunset with Sandra



Wrześniowy zachód słońca z Sandrą. Uwielbiam, że nic nie jest jej straszne, kiedyś leżała jak puma na gałęzi rozłożystego drzewa, tym razem brodziła w zimnej Pisi! Po sesjach z Sandi zawsze wracam zadowolona (problem mamy tylko by się zgadać konkretnie, reszta to leci jak z płatka), dziewczyna naprawdę fotogeniczna, poza tym nigdy się z nią nie nudzę, bo połowę sesji przegadujemy =D (Tutaj miałyśmy przygotowaną drugą stylizację, ale z tego wszystkiego słońce nam zgasło :P)
Dobra, ja się nie rozpisuję, mam nadzieję, że zdjęcia mówią same za siebie :) Enjoy!




#289 quickphotoshoot



`S z y b k a s e s y j a →  3 zdjęcia w 10 minut, bo aż tyle trwała cała sesja... :P Można i tak :P






piątek

#285: nad pisią




Pogoda była ładna to zapakowaliśmy co trzeba w plecak i ruszyliśmy na rowerach do lasu, nad Pisię. Nie pojechaliśmy by robić zdjęcia, bardziej chcieliśmy zrobić sobie piknik na łonie natury (a ja przy okazji rozglądałam się za fajnym miejscem na przyszłe sesje), a aparat wzięłam... Bo zawsze jak go nie wezmę to akurat jest coś wartego uwiecznienia. :( Poniżej kilka zrobionych wtedy zdjęć:




poniedziałek

#276: BluePatricia - zapowiedź.




Zapowiedź sesji z moją niebieskowłosą Patrycją! Sesja może szybka/krótka ale za to bardzo przyjemna i wesoła :) Fociłyśmy u mnie na podwórku toteż Prosto co i rusz przynosił Patrycji "prezenty" w postaci liści i innych takich które można w pysku przynieść. :D Mój tata też zaproponował nam swój motor (szkoda że ostatnio sprzedał swojego choppera, fajniejszy był:p)
A po zdjęciach wynikł nam "mały afterosesyjny melanż" który przeciągnął się na tyle, że Patrycja z Konradem zostali u nas na noc ;) [ A my następnego dnia rano jechaliśmy do Warszawy na sesję fotograficzną a la "żywa lalka" z Artcharlotte ^^"] Było dooobrze, a efekty zaprezentuję Wam tutaj mam nadzieję już niedługo :)



wtorek

#274: expecting Ariel




Moja pierwsza sesja brzuszkowa, sesja ciążowa. (Z tego powodu proszę o wyrozumiałość!) Karolina, jej mąż Tomek oraz oczekiwany z miłością  'Książę z Bajki' - Ariel Jak na złość pogoda była kapryśna, plany ze studyjnymi nie wypaliły bo tak na szybko na szybko, do tego tata modelki kręcący się za plecami... było ciężko się skupić ze słońcem dającym po oczach przez większość czasu. Mimo to mam nadzieję, że poniższe zdjęcia choć trochę wam się przypadną do gustu :) xoxo









środa

#198: pierwszy plener w tym roku zaliczony!



W kooońcu! Udało mi się znaleźć modelkę na tyle odważną, żeby poszła ze mną na sesję plenerową o tej porze roku : ) I jak Wam się podoba to co (na szybko, bo jednak zimno było) stworzyłyśmy z Pyzą? : )





poniedziałek

#171: little orange fairy - sneak peek.



Choć było trochę zimno (chociaż gdyby zima się nie zagapiła i przyszła normalnie to było by jeszcze gorzej), i można powiedzieć że pogoda nie dopisała na sesję, to jakoś dałyśmy radę i myślę że było warto :) [Ocena po efektach należy do Was ;)]. Jednocześnie sesja ta była pierwszą współpracą ze stylistką fryzur Sylwią :) Oto zapowiedź sesji z Karoliną w pomarańczowych barwach:






#168: autumn'12 with Kasia.




Nie ma to jak jesienny plener! ;) Cieszę się, że Kasia jest z tych osób, które dla dobrych ujęć nie mają nic przeciwko zakopaniu ich w liściach, obrzucaniu nimi (i nie tylko), etc. :)
Dlatego też mam nadzieję, że zdjęcia Wam się (s)podobają :)