LIKE ME ON FACEBOOK!

Follow by E-mail

Translate this blog:

czwartek

#123: Andżelika.


Pierwsza współpraca z Andżeliką i jednocześnie jedna z pierwszych sesji studyjnych zrobionych w moim "pseudostudio"... ; ) Ocenę efektów pozostawiam Wam : ) Zapytam jeszcze tylko o jedno, czy na niektórych zdjęciach Andżelika nie przypomina Wam (osobom oglądającym i znającym serial Supernatural) "drugiej Meg" (granej przez Rachel Miner)? : ) Bo ja ciągle odnoszę takie wrażenie że jest w niej coś z "Demonicy Castiela" : )







środa

#120: 13/04/2013






Znalazłam jeszcze kilka takich wiosennych zdjęć zrobionych u mnie na ogrodzie, których nigdzie nie ma, bo oczywiście dopiero teraz je ogarnęłam (zapomniałam o nich, poza tym za dużo mam do obrabiania zdjęć z sesji z modelkami by mieć jeszcze czas na zdjęcia natury czy inne takie... niestety! :c ). Ale mimo to mam nadzieję, że zdjęcia Wam się spodobają : )






poniedziałek

#119: MrNiente feat. CzarnyMesjasz





Jakby ktoś się zastanawiał to CzarnyMesjasz to ta fajka [nabita tytoniem^^'] :D
Czyli taka mała studyjna sesja z moim ulubionym modelem, MrNiente :) ŁAP(cie) ODDECH!





„ Babilonu błąd podpalam go czuję jego swąd
Policjancie trzymaj się daleko stąd! ” 


piątek

#117: Przemek i gitara, gitara i Przemek.



Pierwszy od dłuższego czasu ♂MODEL przed moim obiektywem (bo Niente chyba mogę nie liczyć;)), cóż, jakoś tak chyba lepiej mi się fotografuje dziewczyny (bo wiem czego one chcą, czego ja chcę, a z chłopakami to zawsze jednak inaczej się te zdjęcia robi i w ogóle), aczkolwiek hej!, mi się te zdjęcia podobają, a Wam? Dobrze że klimat był taki a nie inny, to mogłam się jakoś odnaleźć no i przy okazji posłuchać gry na gitarze :)
No i jak coś to piszcie w komentarzach co Wam się podoba a co nie..;)







poniedziałek

#112: #BLUE






pewny deszczowy dzień na początku czerwca,
wakacje '13

#111: Zapowiedź sesji z Magdaleną



 Jak na złość oczywiście jak się spotkałyśmy to zaczęło mżyć... Ale co tam, daliśmy radę :) W sumie chwilę popadało i przestało ;) Tylko komary strasznie cięły (zwłaszcza w lesie), no i na kilku zdjęciach niestety zapozowały razem z Magdą :P