LIKE ME ON FACEBOOK!

Translate this blog:

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #PolishBoys. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #PolishBoys. Pokaż wszystkie posty

piątek

#373: Eric W.







Tym razem coś innego, sesja na której byłam dodatkowym fotografem, do tego z męskim modelem - czyli kolega z pracy Eric w stylizacji od (megazdolnej) Beaty Sodoś w klimatycznych wnętrzach naszego Muzeum Lniarstwa w Żyrardowie. Jak zwykle nie wiem co pisać, mam więc nadzieję, że zdjęcia mówią same za siebie :) No i standardowo będę wdzięczna za wasze opinie pod postem :) ENJOY!






sobota

#328: las, śnieg i S.




Nie ma to jak umówić się z modelem na sesję, przytachać ze sobą wszystko w "torbie sesyjnej" po czym po dotarciu na miejsce dowiedzieć się że... jednak on nie ma weny i jest mu zimno, dlatego wolałby te zdjęcia zrobić w cieplejszy dzień. Okay, zgodziłam się, bo co mogłam w tamtej chwili innego zrobić? Przecież nie przywiążę nikogo do drzewa i nie zrobię na siłę zdjęć... Dlatego z całej tej "sesji" mam tylko jedno zdjęcie na którym Szermi robi to co przez większość spotkania - pstryka zdjęcia swoim telefonem. (Choć było ich kilka więcej ale Łukasz oglądając je skasował zanim się spostrzegłam..) Dlatego też zrobiłam kilka zdjęć lasu (choć też takich pstrykaczy na szybko, co by mocno nie mrozić aparatu), żeby całe to wyjście nie było całkiem "stracone" (choć rozmawiało się miło).
Dlatego też liczę że niedługo przyjdzie ta wiosna, cieplejsze dni i wtedy uda nam się spotkać już na sesję ze zdjęciami a nie samą rozmową ;)





poniedziałek

#320: Pull The Wire #WOŚP2016





Zespół Pull The Wire to grupa kumpli z Żyrardowa dzielących ze sobą wspólną pasję, jaką jest muzyka. Nasze granie daje wysokoenergetyczną, niestabilną mieszankę punk rocka i pokrewnych gatunków muzycznych, połączonych z nieokrzesanym ogniem na scenie. W zetknięciu z widownią zwykle dochodzi do eksplozji. W związku z powyższym w każdym mieście gramy zwykle dwa razy: pierwszy i ostatni.” (źródło: last.fm)

Osobiście z zespołem znam się od kilku dobrych lat, kiedy to jeszcze zespół tworzyły 3 osoby. Zajmują specjalne miejsce w moim muzycznym sercu i bardzo cieszę się gdy widzę, jak wybijają się coraz wyżej i wyżej i poznaje ich coraz szersza publika. Tak trzymać chłopaki! A tymczasem miłego przeglądania zdjęć z tegorocznego Finału WOŚP :) W sumie... jak by nie patrzeć to Pull The Wire było jednym z moich pierwszych zespołów, które fotografowałam na początku mojej przygody z fotografią koncertową (jeszcze w czasach przed lustrzanką).... więc sentyment podwójny :)









piątek

#285: nad pisią




Pogoda była ładna to zapakowaliśmy co trzeba w plecak i ruszyliśmy na rowerach do lasu, nad Pisię. Nie pojechaliśmy by robić zdjęcia, bardziej chcieliśmy zrobić sobie piknik na łonie natury (a ja przy okazji rozglądałam się za fajnym miejscem na przyszłe sesje), a aparat wzięłam... Bo zawsze jak go nie wezmę to akurat jest coś wartego uwiecznienia. :( Poniżej kilka zrobionych wtedy zdjęć:




wtorek

#274: expecting Ariel




Moja pierwsza sesja brzuszkowa, sesja ciążowa. (Z tego powodu proszę o wyrozumiałość!) Karolina, jej mąż Tomek oraz oczekiwany z miłością  'Książę z Bajki' - Ariel Jak na złość pogoda była kapryśna, plany ze studyjnymi nie wypaliły bo tak na szybko na szybko, do tego tata modelki kręcący się za plecami... było ciężko się skupić ze słońcem dającym po oczach przez większość czasu. Mimo to mam nadzieję, że poniższe zdjęcia choć trochę wam się przypadną do gustu :) xoxo









środa

#3: Niente jako Indie Boy.


MODEL : Niente do którego czuję miętę.

Moja Miłość. A nawet więcej, bo tego nie da się opisać słowami.
Do tego jest moim prywatnym modelem i coraz lepszym fotografem moim.
Z Nim moje życie zaczęło mienić się w kolorach tęczy. Wszystko jest piękniejsze i cieplejsze.
A Jego uśmiech... Jego uśmiech budzi w moim brzuchu stado motyli. Jego uśmiech pomaga mi przetrwać najgorsze chwile.
...O bożena! Nawet dodając teraz te zdjęcia czuję Jego zapach! To prawie tak, jakby był tutaj przy mnie... Uwielbiam zapach Jego ciała. Jest taki... ojej, cudowny!
Kocham Cię Niente!
Co więcej mogłabym o Nim napisać - nie wiem. Chyba wszystko da się wyczytać na naszym wspólnym blogu ( http://joante.blogspot.com/ ) i na moim własnym.